Strony

21 października 2013

Norweska legenda - pizza

Grandiosa
Nie wiem czy wiecie, ale narodową potrawą Norwegów jest podobno Grandiosa, czyli marka pizzy...Tak kochanie, na pierwszym miejscu żaden Norweg nie wymieni renifera, łososia czy jagnięciny.

Postanowiłam zmierzyć się z norweską legendą!

Najtrudniejsze do zrobienia jest ciasto. Ile kucharek tyle pomysłów na nie. My, czyli mąż i ja, najbardziej lubimy cieniutki lekki spód, mało sera i dużo innych dodatków.



Co potrzebujemy:
- blachę z pieca (tą standardową)
- papier do pieczenia (wycięty w kształcie blachy)
- 5 g drożdży suszonych (pizzagjær)
- 200 g mąki pszennej (hvetemel)
- pół łyżeczki soli (salt)
- 1 łyżeczka cukier (sukker)
- 2 łyżki oliwy z oliwek (olivenolje)
- 110 g wody niegazowanej (vann)


Przygotowanie:
Istotne znaczenie ma dodawanie poszczególnych składników w trakcie mieszania. Moim naczyniem mieszającym jest Thermomix włączony na temperaturę 37 st.C i program INTERWAŁ.
Dodajemy do niego powoli kolejno wszystkie składniki sypkie, czyli mąkę, drożdże, cukier, sól. Następnie wodę i oliwę. Czekamy, aż ciasto zostanie wyrobione (około 5 minut) i wyłączamy Thermomix. Ciasto w naczyniu zostawiamy w spokoju na 60 minut. Po tym czasie ciasto powinno już wyrosnąć, czyli podwoić swoją objętość. Jeśli nie macie Thermomixa, to można ciasto wyrobić ręcznie w misce.


Włączamy pusty piekarnik na 200 st.C. Natomiast wyrośnięte ciasto wykładamy na papier do pieczenia i rozwałkowujemy cieniutko, około 3mm.


Przekładamy ciasto razem z papierem na blachę i smarujemy je toppingiem (koncentrat pomidorowy z przyprawami do pizzy) i posypujemy ulubionymi dodatkami.


U mnie tym razem na pizzy znalazły się resztki z lodówki: ser żółty, szynka wieprzowa, pomidor, cebula, pieczarki, papryka i oliwki.


Wstawiamy całość do nagrzanego piekarnika i pieczemy 17 minut w 200 st.C. Po tym czasie ciasto powinno być od spodu zarumienione, co oznacza, że pizza jest upieczona. TADAM!

Pizza jest inna niż Grandiosa, ale według mnie o wiele lepsza i łatwa w przygotowaniu.





62 komentarze:

  1. Ale mi smaka narobilas teraz. A ja na sniadanie mialam tylko troche arbuza i ananasa. Az mi w brzuchu zaczelo burczec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo doobra. Juz sie nie gniewam :-* Wyglada przeslicznie. Choc ja uwielbiam duuuuuzo ciagnacego sie sera i grube ciasto i duzo dodatkow, to i tak bym Twoja pizze wszamala w mgnieniu oka :-D

      Usuń
  2. Fajny przepis, na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale wspaniałości tu u Ciebie... mmmmm... :D

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda przepysznie! ale ja za to znów wolę dużo sera, lubię, gdy się ciągnie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Efekt końcowy rewelacyjny ;) Z chęcią bym spróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Teraz powinnaś nas wszystkich do siebie zaprosić na kawałek;) Powiem Ci, że zszokowałaś mnie z tą narodową potrawą;)

    OdpowiedzUsuń
  7. pysznie wygląda choć takiej norweskiej jeszcze nie jadłam , uwielbiam pizze w tym domowe i często robię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę spróbować tego przepisu na ciasto:)

    OdpowiedzUsuń
  9. No to już wiem co pitraszę w sobotę na obiad :)

    OdpowiedzUsuń
  10. aj aj, uwielbiam pizzę. :) Twoja wyszła świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mam daru do przyrządzania pizzy, zawsze wychodzi mi jakaś gumowata ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. No wygląda bardzo smakowicie:)

    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  13. jej ale pycha :)
    http://cosmetics-my-live.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Wygląda pysznie! Coś z tą pizzą w Norwegii jest, bo moi rodzice mieszkają w tym kraju i tato mi kiedyś opowiadał, że zawsze jak zostaje dłużej w pracy, to zakład zamawia im jedzenie. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się coś innego niż pizza :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Moja wersja na ciasto:
      0,5 kg mąki + mała łyżeczka soli
      daję pół opakowania standardowej kostki drożdży i mieszam ze szklanką wody i łyżeczką cukru
      3 duże łyżki oleju
      Po 30 minutach jak ciasto podrośnie, daję go na blaszkę wysmarowaną olejem, naciągam na wierzch rozsmarowuję keczup i składniki po uważaniu. Na wierzch sypię przyprawę do pizzy i wsadzam do pieca nagrzanego do 220 stopni. Po 15 minutach wyciągam i obsypuję serem. Wsadzam powtórnie na około 5-10 minut.
      Twój przepis na pizzę również wygląda smakowicie:)

      Usuń
  16. wygląda przepyyyysznie! a ja akurat na diecie :( buuu chlip łamiesz moje serce :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaskoczyłaś mnie na całej linii z tą info że grandiosa, łakomstwo mi się włączyło a już po 18 ;/. Łososia uwielbiam- ale zajadam się tylko w Norwegii.

    ślinka cieknie!

    OdpowiedzUsuń
  18. To ja wypróbuję jak moja znajoma z Norwegii wróci :) bardzo apetycznie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam pizze, przepis kulturalnie zapisuje, aby niebawem skorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Masz racje z pizza oni sa szaleni na jej punkcie. Ale wiesz, sprobuj Take Away ta jest calkiem pyszna. Sciskam ANia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę na większych zakupach w weekend to poszukam.

      Usuń
  21. narobiłaś mi ochoty :P
    jutro robię pizzę :)
    ja mam przepis na ciasto z dodatkiem piwa, piekę 12-15 minut :)

    OdpowiedzUsuń
  22. O kurczaki, ale smakowicie wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  23. wygląda przepysznie:) aż mi smaka narobiłaś!

    OdpowiedzUsuń
  24. Narobiłaś mi apetytu na pizzę ;) Wygląda przepysznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. W życiu bym nie skojarzyła pizzy z Norwegią, a tu proszę jaka niespodzianka :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja zawsze robię ze świeżych drożdży, wg mnie wtedy jest lepsza :) I wolę grubsze ciasto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro ze świeżych drożdży, to pewnie najpierw trzeba rozczyn robić?

      Usuń
  27. Jeśli już pizza to tylko domowa :)

    OdpowiedzUsuń
  28. No to narobiłaś mi smaku ....Nie ma to jak domowa pizza :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wygląda przepysznie, aż narobiłaś mi smaki na wieczór , hihi:(
    POZDRAWIAM I ZAPRASZAM DO MNIE NA OWY POST :*

    OdpowiedzUsuń
  30. Często robiliśmy pizzę, musimy wrócić do tych czasów.... a teraz chyba zamówimy...

    OdpowiedzUsuń
  31. Narobiłaś mi ogromnego smaka :) Końcowy efekt genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  32. z samego rana widze dakie smakołyki..ale cudnie sie prezentuje ! rewelka a smak musi byc obłędny :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wygląda niesamowicie, nigdy bym nie pomyślała tak o Norwegach.

    OdpowiedzUsuń
  34. ale narobiłaś mi smaku! <3


    Pozdrawiam,
    confassion
    www.confassion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. W moim domu rodzinnym zawsze robimy taką pizze ;)

    OdpowiedzUsuń