Strony

15 października 2014

Masło do ciała dla skóry zmęczonej i pozbawionej energii od Organique

W skład serii Energizing Organique wchodzą 4 produkty: masło, maska do włosów, galaretka pod prysznic i szampon do włosów. Producent poleca je w szczególności dla osób ceniących aktywność, świeżość oraz dbających o zgrabną sylwetkę. Zawarta w nich guarana dodaje witalności zmęczonej skórze i włosom, zapewniając im nawilżenie, dotlenienie oraz promienny, zdrowy wygląd. Bogaty w kofeinę owoc guarany pobudza ciało i zmysły, usprawnia mikrokrążenie, ujędrnia skórę i stymuluje spalanie tkanki tłuszczowej. Mimo, że preferuję lekkie balsamy i mleczka, to opis producenta sprawił, że zapragnęłam takiego właśnie masła do ciała. Nie było łatwo je zdobyć, ale pomogła mi w tym koleżanka, która je przywiozła do Norwegii.
Kupowałam produkt tak naprawdę w ciemno, ale nie bałam się zapachu, ponieważ we wszystkich używanych przeze mnie kosmetykach Organique zawsze mi się on podobał i na szczęście w tym przypadku jest tak samo. Masło pachnie intensywnie czymś orzeźwiającym i jednocześnie słodkim (może tak właśnie pachnie gurana?). Ma konsystencję gęstego białego kremu. Taka porcja, jak na powyższym zdjęciu, starczała na posmarowanie rąk i nóg. Większa ilość spowodowałaby uczucie lepkości, którego nie znoszę.

Skład:
Składniki aktywne to masło shea, masło kakaowe, ekstrakt z alg laminaria hyperborea, guarana i ekstrakt z bluszczu.
Kosmetyk zużywałam powoli od początku wakacji i w tym momencie wylądowało już w denku. Stosowałam go jedynie wieczorami, tuż po prysznicu. Masło potrzebowało dłuższej chwili na wchłonięcie, dlatego nie polecam używać go rano, kiedy czas jest na wagę złota. Zauważyłam, że moje nogi i ramiona są lepiej nawilżone, miękkie w dotyku. Nie zanotowałam jednak zmian w postaci złagodzenia cellulitu. Może gdybym wspomagała działanie masła dietą i odpowiednimi ćwiczeniami, to byłyby lepsze efekty? Nie można oczekiwać, że kosmetyk odwali za mnie całą robotę.

Jeśli więc szukacie dobrej dawki nawilżenia, to jest to produkt dla was. Tym bardziej, że wysoką cenę (40 pln) rekompensuje dobra wydajność. Sama z chęcią sięgnę po kolejne masła od Organique.

24 komentarze:

  1. Ja miałam do tej pory wersję winogronową, ale może na tą też kiedyś się skuszę. Bardzo lubię masła do ciała tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kuszący, jak wiele produktów tej firmy ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie się nad nim zastanawiałam, teraz już nie ma wymówek ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa jestem tego orzeźwiającego zapachu, z Organique miałam jedynie krem do stóp :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Konsystencja tego masełka wydaje sie byc idealna na zimę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Obejrzę przy najbliższej okazji w Organique

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno w przyszłości się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. i ja i ja chcę! nie znam, ale zachęciłaś mnie. Mam nadzieję, że masło shea nie jest dominująca nutą zapachową :) Uwielbiam jego działanie, ale zapach jest dla mnie za mocny.

    OdpowiedzUsuń
  9. rzetelne-recenzje.blogspot.com16 października 2014 10:19

    Skład ma bardzo interesujący. Od dawna mnie kusi, tylko z dostępnością krucho :) Pozostaje internet w moim przypadku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś nie miałam dotąd zbyt wielu produktów Organique. Teraz kusi mnie masełko Khiel's :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo chętnie bym spróbowała. Ale jakoś tak wolno idzie mi zużywanie tego co mam obecnie, że pewnie szybko się nie spotkamy :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja skóra zmęczona nie jest, ale i tak wysmarowałabym się tym cudem. Organique zawsze mnie mocno kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię to masło. Fajna jest też maska do włosów z tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. chyba też w końcu skuszę się na coś z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocham masełka Organique! Wszystkie jakie znam okazały się totalnym strzałe w dziesiątkę! Choć tego Twojego nie znam (jeszcze! ;) hihi)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam dwa maselka z Organique i bardzo je lubię :) z pewnością sięgnę po następne, a że tego nie znam to chętnie spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. no cena spora jak dla mnie, szczególnie, że u mnie się sprawdzają tańsze masła ;P

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie kusi ta obiecana energia guarany w tych produktach Organique. Co do redukcji cellulitu to nawet bym nie oczekiwała. Masz racje że od tego dieta i ruch .

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam masełka :) A z Organique'a kocham najbardziej :) Mleczne jest moim ulubionym masełkiem do ciała :) Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czyli to kosmetyki idealny dla mnie właśnie na jesienno-zimowe dni!

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę koniecznie spróbować tego masełka, jeśli tka cudnie nawilża :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Masło shea to składnik konsystencji, nie zapachu, brawoo :D

    OdpowiedzUsuń