Strony

21 sierpnia 2013

Wakacyjna kosmetyczka na 2 tygodnie




W ostatnim poście przed wyjazdem prezentuję Wam co ze sobą zabieram na Teneryfę. Starałam się ograniczać, ale sami wiecie, że bywa z tym ciężko. Całość mieści się na szczęście w dwóch kosmetyczkach. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że dużo zabieram, ale tak naprawdę to pozory. Na stoliku jest pielęgnacja moja i męża oraz kolorówka.




Pielęgnacja:

  1. Żel pod prysznic Palmolive Mild & Sensitive.
  2. Antyperspirant Vichy z zieloną nakrętką.
  3. Płyn micelarny BIODERMA Sensibio 100 ml.
  4. Mgiełka truskawkowa do ciała TheBodyShop, która zastępuje mi perfumy.
  5. Pomadka ochronna z SPF z Nivea.
  6. Chusteczki do demakijażu z BeBeauty 25 sztuk.
  7. Kremy do opalania z różnymi filtrami SPF 5 sztuk. Niektóre się kończą, więc dlatego aż tyle.
  8. Balsam regenerujący z Avene. Jest rewelacyjny i uwielbiam jego delikatny zapach.
  9. Pasta do zębów i szczoteczki.
  10. Szampon John Frieda Luxurious Volume, delikatny dla moich włosów. Myślę, że poradzi sobie z oceaniczną wodą.
  11. Odżywka do włosów Loreal Elseve. Używam jej od kilku lat i nigdy mnie nie zawiodła, a nie chcę na wakacjach testować czegoś nowego.
  12. Mgiełka do włosów Jantar firmy Farmona. Pomaga włosom wysuszonym słońcem i sprawia, że łatwiej się rozczesują. Tak naprawdę to lubię jej zapach, który jest specyficzny, lekko ziołowy.
  13. Nawilżający krem do twarzy Avene Hydrance Optumale UV LEGERE SPF 20. Wiem, że mnie nie uczuli i nie sprawi brzydkiej niespodzianki.
  14. Compeed sztyft przeciw odciskom. W razie gdyby moje stopy ucierpiały w sandałkach.
  15. Pilniczek szklany i papierowy.
  16. Dodatkowo kilka próbek peelingów, żeli do mycia twarzy, kremików i małe mydełko.




Na wakacjach rzadko się mocniej maluje, ale pakuję głównie niezawodne kosmetyki, które wcześniej przetestowałam. Używam zawsze pudru w kompakcie, kamuflażu z ArtDeco i błyszczyka. Na specjalne wyjścia dodaję tusz do rzęs, róż na policzki i kolorowe cienie na powieki. Uważam, że na wakacjach wolno więcej i mogę pozwolić sobie na chodzenie z koralowymi cieniami na powiekach.

Kosmetyki kolorowe do makijażu:

  1. Puder CLINIQUE Almost Powder Makeup SPF15.
  2. Puder matujący Blot Powder z M.A.C.
  3. Róż mineralny z M.A.C. Warm Soul.
  4. Tusz do rzęs z Maybelline, Colossal Volum` Express 100% Black. Nie znam lepszego tuszu za taką niską kwotę. Nie jest to wersja wodoodporna.
  5. Paletka kolorowych cieni z Inglot. Różowe, koralowe, łososiowe :D
  6. Cień Dior Twinset beżowy. Szybko znika z powieki, ale łatwo się go aplikuje i rozciera gąbeczką.
  7. Pomadka Inglot w kolorze łososiowym 146.
  8. Baza pod cienie z Inglot.
  9. Błyszczyk do ust z Clarins 05.
  10. Dwa lakiery do paznokci z Loreal czerwony i ciemnoniebieski.
  11. Baza pod lakier i Top Coat z Sephory.
  12. Zmywacz Cree o zapachu wiśniowym. Świetnie zmywa i w dodatku ładnie pachnie.




Kosmetyki męża:

  1. Żel pod prysznic Nivea energy.
  2. Szampon Nivea for men miniaturka.
  3. Krem nawilżający do twarzy Loreal Men Expert Hydra Energetic.
  4. Antyperspirant Vichy Homme.


Wobec powyższego widać, że mężczyźni mają łatwiej w życiu.
Powiedzcie, czy ja czegoś ważnego nie zapomniałam? Mam jakieś takie niefajne przeczucie.
Czy wy też bierzecie tyle kosmetyków ze sobą co ja? Czy to dużo?



21 komentarzy:

  1. Ciężki będzie ten Twój bagaż :) Również zawsze zabieram dużo kosmetyków! Niestety mąż mnie pilnuje, waży mój bagaż żeby na lotnisku nie było niespodzianek z dopłatą. Jak jest za ciężki niestety muszę z czegoś zrezygnować i wtedy dopiero mam dylemat! :) Przejrzałam Twoją listę i nie widzę żadnych perfum!? Życzę Ci udanych wakacji!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też mąż pilnuje, ale ważymy bagaż w domu, by na lotnisku nie było problemów z nadbagażem. Perfum nie biorę. Jedynie mgiełkę do ciała truskawkową i może dorzucę próbkę czegoś cięższego na wieczór.

      Usuń
  2. Niby same najpotrzebniejsze rzeczy, a tyle się tego nazbierało :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W kosmetyczce same wspaniałości :)
    Niby niewiele, a jednak tak dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale kosmetyków :)) ja wyjeżdżałam na 5 tygodni na nasz urlop ale nie brałam aż tylu kosmetyków - same najważniejsze (z dużymi filtrami przeciwsłonecznymi)

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem niezłe wyposażenie :) Sama zawsze zabieram podobne ilości kosmetyków na wyjazdy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana sporo tego :) ale ja chyba na 9 dni i tak więcej napakowałam:), ale u mnie podróż autkiem i kosmetyczek mogłam zabrać ile chciałam:) dobry wybór produktów:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z jednej strony dużo, ale ja też zawsze zabieram ze sobą masę kosmetyków, które później praktycznie w całości wracają do domu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydaje mi się, że to więcej niż mój cały dobytek :D

    OdpowiedzUsuń
  9. fajna kosmetyczka, ja wychodzę z założenia, że jak nie mam ograniczeń bagażowych to wolę wziąć więcej, żeby potem mi czegoś nie brakowało:]

    OdpowiedzUsuń
  10. Biorę tyle samo ;pp. Więc spokojnie ;;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fantastyczny blog, piękna prowadząca i świetne posty! Czego chcieć więcej...
    Z chęcią dodaje do obserwowanych i zapraszam na mój blog o modzie - KatherineUnique.blogspot.com.


    Pozdrawiam,
    Katherine Unique

    OdpowiedzUsuń
  12. w pierwszej chwili wydawało mi się,że bardzo duzo tego wzięłaś,ale po chwili stwierdziłam,że jest to,co powinnaś zabrać,więc jest ok :)
    Miłego wypoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Sporo tego, ale trzeba dbać o siebie.
    Ten krem męża Loreal dobry jest?

    Pozdrawiamy i przemiłego wypoczynku życzymy!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Faceci to zawsze mają mniej bagażu ;). Kilka kosmetyków i jeden ręcznik do wszystkie, parę ciuchów i koniec ;). Niestety my kobiety potrzebujemy czegoś więcej :D.

    OdpowiedzUsuń
  15. No tak to jest ,że zawsze mnóstwo rzeczy się nazbiera ,tych najpotrzebniejszych :)

    OdpowiedzUsuń
  16. WITAM!
    Zostałaś nominowana do LIEBSTER BLOG, za dobrą pracę
    http://wytycznekosmetyczne.blogspot.com/2013/08/liebester-blog-odpowiedzi-oraz-dalsze.html .

    OdpowiedzUsuń
  17. Niby wydaje się sporo, jednak wszystko przydatne -i zgadzam się ze stwierdzeniem, że mężczyźni mają łatwiej.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja zazwyczaj na początki mam dwa razy więcej niż Ty :D Hehe... A, gdy się okazuje, że za dużo (czyli zawsze), to co nieco wywalam (i to trwa najdłużej, bo dla mnie wszystko jest najważniejsze :) ).

    OdpowiedzUsuń