Nowości w marcu - Dior, Guerlain, Depend, Skin79, Real Techniques, Missha

3 kwietnia 2014


Kupiłam w marcu kilka kosmetyków, którymi dzisiaj się z Wami podzielę. Część wynikała z potrzeby, a część z zachcianki lub skusiłam się po prostu na promocje. Wiem, że ostatnio publikowałam wishlistę, ale zamierzam ją zacząć realizować teraz w kwietniu. Część rzeczy kupię w Polsce, ponieważ tak będą szybciej u mnie. Mam nadzieję też na zniżki. Te dzisiejsze zakupy są z marca, poza listą - rozumiecie :D
Nie ma ich dużo, ale tradycyjnie staram się kupować dobre jakościowo rzeczy, które niestety kosztują więcej, a wiadomo, że budżet zawsze jest czymś ograniczony.

1. DIOR Rouge szminka 264 Mitzah Lilac, która zarzuciła na mnie sieć promocyjną ceną i kolorem. Chciałam kupić nowość od Estee Lauder, ale jeszcze nie były dostępne w mojej Perfumerii i padło na DIOR Rouge. Pokażę ją Wam w którymś kolejnym wpisie, bo jest warta oddzielnego posta. Dodam tylko, że ostatnio się z nią nie rozstaję. Prawdziwa delikatna lilja.
2. Diorskin Forever, podkład w najjaśniejszym kolorze 010, który mieszkam z Estee Lauder DW 1W1. Kupiłam Foreverka ponieważ wydaje mi się, że jednak Estee Lauder jest dla mnie za żółty i potrzebuję coś bardziej w różowym tonie, jak 010 od Diora. Używam i na razie wyrabiam sobie o nim zdanie. Sama nie wiem co myśleć o tak zachwalanym na blogach podkładzie. Miłości między nami nie widzę w tym momencie.
3. DIOR pędzelek do ust, który jest zamykany, co pozwala zabierać go wszędzie w torebce. Firma zaopatrzyła go w malutkie etui, dzięki czemu nawet rączka pędzelka się nie zniszczy. Potrzebowałam go do tej szminki, którą teraz ciągle noszę w torebce.
4. Depend Myrraolja, czyli odżywczy olejek do paznokci, który ma je wzmocnić i nawilżać. Depend to skandynawska marka produktów do paznokci. Nie zawiera formaldehydu i innych "złych" rozpuszczalników organicznych. Stosuję regularnie i czekam na efekty, których dotychczas brak.
5. Skin79, The Oriental Double Perfection Eye Healer, to krem pod oczy, na który skusiłam się przez blog Sroki. Kupiłam przez Ebay od koreańskiego sprzedawcy i już używam od miesiąca. Uwielbiam go za całokształt i mam nadzieję, że to się nie zmieni z czasem. Widzę dla nas przyszłość.

6. Real Technics pędzle w zestawie Core. Zestaw 4 pędzli w złotym kolorze, który wielokrotnie widuję na blogach. Trafił się w promocji za 160 kr (80zł), więc żal było nie spróbować. W końcu to tylko 20 zł za jeden pędzelek :) Używam ich, ale liczyłam na trochę więcej. Włosie mięciutkie, ale coś w nich jest takiego, że nie do końca mogę je rozgryźć. Próbuję stosować do różnych produktów i miejsc na twarzy i wierzę, że w końcu znajdę dla każdego dobre zastosowanie.

7. EOS, naturalna pomadka ochronna o smaku mandarynek. Po prostu musiałam ją kupić. Truskawkowy sorbet, o którym czytaliście w marcu, tak mnie uzależnił, że nie dało się inaczej. Jeszcze nie otworzyłam, ale wiem, że to był dobry zakup.
8. Guerlain błyszczyk KissKiss, który wygrałam na blogu Kasi. W złotym opakowaniu już z daleka ładnie się prezentuje wśród pozostałych kosmetyków. Kolor to taka typowa malina, z którą się polubiłam od pierwszego maźnięcia. Pasuje do mych ust idealnie. Też muszę go Wam pokazać!
9. MISSHA Signature Wrinkle Filler BB krem. Kupiłam dla radości mych oczu, ponieważ jego opakowanie to prawdziwe dzieło sztuki koreańskiej. A tak serio, to miałam kilka próbek innych BB kremów z Korei i tak wydał się najodpowiedniejszy i cenę też miał przyjemną i na blogu Sroki chwalony...(Przez nią to ja niedługo pójdę z torbami, ale azjatyckich kosmetyków). Używałam już kilka razy, ale oszczędzam, bo szkoda, by za szybko się skończył. Idealny produkt na lato.
To już wszystko. Dziękuję, że mnie odwiedzacie i piszecie te wszystkie komentarze. Bez Was ten blog byłby tylko kolejną stroną internetową, a z Wami czuję, że to miejsce żyje i się rozwija. Zastanawiam się na wprowadzeniem komentarzy Disqus. Czy to dobry pomysł?

110 komentarzy

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...