Mikołaju, co też mi sprezentowałeś?

6 grudnia 2013


Wiadomo - byłam grzeczna. Mikołaj wybrał dla mnie coś, co i tak chciałam kupić, tylko czekało cierpliwie na wishliście. Zachwyciła mnie już samo opakowanie, które samo z siebie pachniało. Uwielbiam te kolorowe papierowe torby, które wyglądają ekologicznie i pasują do filozofii LUSH.


We wnętrzu skrywały się dwa czarne plastikowe opakowania. Jedno większe i drugie mniejsze.


Wyciągnęłam je w końcu, a moim oczom ukazało się polecane Ocean Salt, na które już od miesiąca się czaiłam oraz Dreamwash, o którym czytałam pozytywne opinie w internecie. Ocean salt to peeling do twarzy i ciała, który idealnie nada się do mojej tłustej cery. Natomiast Dreamwash służy do mycia pod prysznicem, ale nie jest to forma żelu, tylko raczej miękkie mydło. Już nie mogę się doczekać, by zacząć ich używać. Na razie tylko powąchałam, pomacałam i czekam do wieczora na pierwsze spotkanie z nimi. Zapowiada się cudowny wieczór.


Jutro wielki dzień, ponieważ będę miała okazję spróbować norweskich przysmaków podobno w najlepszej restauracji w Bergen. Oby dało się to zjeść!

Był już u Was Mikołaj? Chętnie poczytam czym Was zaskoczył.

55 komentarzy

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...