Avene kojący krem pod oczy

7 grudnia 2013


Moje oczy są wrażliwe i dodatkowo noszę jednodniowe soczewki kontaktowe. Także wymagania do kremów pod oczy mam bardzo duże. W okresie jesiennym borykam się z wysuszeniem i podrażnieniem skóry wokół oczu. Stąd konieczność stosowania kremów nawilżających, które również koją.
Moim faworytem jest obecnie krem z aptecznej półki firmy Avene.

Kojący krem nawilżający pod oczy ma pojemność 10 ml i otrzymujemy go w białej tubce z wąską końcówką, która jest zakręcana. Nie zawiera konserwantów i substancji zapachowych.

Skład wygląda tak (Chyba moja skóra pod oczami uwielbia parafinę):


Według producenta:
  • Nawilża wierzchnie warstwy skóry: wzbogacony w aktywne składniki nawilżające chroni okolice oczu i powieki.

  • Przywraca komfort : usuwa dokuczliwą opuchliznę powiek, przywraca komfort skórze wokół oczu.

  • Koi: dzięki zawartości Wody termalnej Avène łagodzi podrażnienia, zmniejsza zaczerwienienie i uczucie ściągnięcia skóry wokół oczu.
Jego zadaniem jest zlikwidować opuchliznę i ukoić skórę wokół oczu. Czy faktycznie to robi?


Krem  ma postać lekkiego białego żelowego kremu, który błyskawicznie się wchłania. Goi moją podrażnioną skórę i znikają zaczerwienia, które czasem pojawiają się w zewnętrznych kącikach oczu, zwłaszcza, gdy jestem narażona na silny wiatr. Kiedyś pomógł mi, gdy zmywając tusz do rzęs nowym płynem do demakijażu, dostałam uczulenia.


Używam go wieczorem przed snem i rano pod makijaż. Następnie bezpośrednio na niego nakładam obecnie korektor z CLINIQUE even better eyes i nic się nie roluje. Nie posiada też żadnego zapachu, co uważam za jego wielką zaletę. W tym względzie produkty Avene nigdy mnie nie zawiodły.


Podsumowując:
Lubię w nim to, że nie piecze, że nawilża i że łatwo go kupić. Nie lubię jego malutkiej tubki i że zawsze zbyt szybko się kończy. Cena jest przystępna, bo już od 33 PLN można go kupić w aptekach internetowych w Polsce.

Jednak teraz szukam czegoś poważniejszego, bo zaczynają mi przeszkadzać drobne zmarszczki. W końcu w sierpniu skończę 30 lat! Myślałam, by kupić produkt Shiseido, ale w Norwegii szaleją z cenami na tą markę. Chyba opłaci się z Polski zamówić i cło zapłacić.

46 komentarzy

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...